|
I MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL KORONKI KLOCKOWEJ
W dniach 1-8 października 2000 r.
odbył się
I MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL KORONKI KLOCKOWEJ
BOBOWA 2000
Przez osiem dni Bobowa gościła koronkarki z Włoch, Belgii, Czech
i Słowacji. W sali Centrum Kultury i Promocji Gminy Bobowa w 13
stoiskach prezentowane były nie tylko gotowe wyroby z różnych stron
świata, ale można było zobaczyć same koronkarki przy trudnej sztuce
wyplatania. Najprzeróżniejsze wzory serwet, kołnierzy, obrusów,
ich kolorystyka wywoływały u zwiedzających istny zawrót głowy
Mistrzynie z Novedrate k. Mediolanu przywiozły tradycyjną koronkę
paskową, Jitka von Lindern z Belgii zaprezentowała doskonałe połączenie
koronki klockowej z różnymi materiałami, tworząc z tego mariażu
prawdziwe dzieła sztuki. W Bobowej pokazała także ubiory, w których
dodatkami są elementy wykonane techniką koronki klockowej i malowane
obrazy na jedwabiu. Wśród wyrobów pokazanych przez Janę Frajkorovą
z Preszowa były, obrazy, tkanina artystyczna i biżuteria z wykorzystaniem
koronek. Cieszyły też oczy: wywodząca się z XVI w. koronka klockowa
pokazana przez Zespół Artystycznych Szkół Zawodowych z Preszowa,
Szkołę Koronkarską z Vamberku w Czechach, szydełkowa z Koniakowa,
Zespół Szkół Zawodowych im. Heleny Modrzejewskiej z Zakopanego.
Wystawiał Kraków, Ciężkowice i ośrodek bobowski.
Główną częścią festiwalu były warsztaty artystyczne - prowadzone
przez mistrzynie tego zawodu - dla młodych adeptek. W sali widowiskowej
Centrum Kultury i Promocji Gminy Bobowa, gdzie ulokowały się wszystkie
koronkarskie stoiska, pokazy prowadziły nie tylko miejscowe koronkarki
z Bobowej i najbliższych okolic, ale także z Czech, Słowacji, Belgii
i Włoch.
Festiwalowi, prócz ekspozycji, na których można było oglądać tradycyjną
koronkę klockową, towarzyszyła również wystawa prezentująca początki
koronkarstwa w Bobowej. Znalazło się na niej kilka starych wzorów
koronkarskich i archiwalne fotografie założonej przed stu laty bobowskiej
szkoły koronkarskiej oraz prekursorek tego zawodu w tym rejonie,
nauczycielek: Heleny Rzeczyckiej-Dzikiewiczowej, Zofii Dunajczanowej
czy Heleny Wojny.
Organizatorzy festiwalu chcą w ten sposób promować lokalną tradycję
w najbliższej okolicy i w całym regionie. Co najważniejsze impreza
pozwoli Bobowej wpisać się do rodziny 17 małych wsi i miasteczek
rozsianych po całej Europie, w których ludzie trudnią się jeszcze
tym wyjątkowym rękodziełem. Przy okazji wizyty zagranicznych gości
zapromowano walory turystyczne gminy, która - choć uboga - ma szansę
przyciągnąć turystów spragnionych spokoju i kontaktu z naturą.
Festiwal odwiedziło ok. 3,5 tys. osób
|